Spotkanie Noworoczne

22 stycznia br. w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Katowicach odbyło się tradycyjne ,noworoczne spotkanie z Metropolitą  Katowickim, księdzem Arcybiskupem Wiktorem Skworcem.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele wszystkich pokoleń adwokatów od jednego z najstarszych  seniorów, adw. Lechosława Piestrzyńskiego , który w tym roku będzie obchodził 89 urodziny, po młodych adwokatów, którzy ślubowali w czerwcu ubiegłego roku.

W spotkaniu wzięła też udział wdowa, żona mec. Jana Polewki – Leokadia Polewka oraz Janusz Niemcewicz sędzia TK w stanie spoczynku oraz trójka gości z zaprzyjaźnionej Izby Adwokackiej w Opolu.

W czasie spotkania rozmawialiśmy o mijającym jubileuszowym roku a także o ważnych wydarzeniach z życia kraju a w szczególności z naszego regionu. Ksiądz Arcybiskup wspomniał o inicjatywie budowania pomnika Wojciecha Korfantego i postępach w realizacji tego pomysłu.  

Jego Ekscelencja, który dopiero co wrócił z Rzymu, przypomniał wszystkim postać księdza Jana Franciszka Machy, który zginął tragicznie 3 grudnia 1942r., w tym bowiem dniu wykonano na nim wyrok śmierci poprzez gilotynowanie. Warto w tym  miejscu przypomnieć ostatnie słowa Jana Machy do Rodziny „…umieram z czystym sumieniem. Żyłem krótko ale uważam, że cel swój osiągnąłem. Nie rozpaczajcie ! Wszystko będzie dobrze! Bez jednego drzewa las lasem zostanie.” W chwili śmierci ksiądz Jana Macha miał 28 lat. Jego proces beatyfikacyjny zmierza do końca. Ksiądz Arcybiskupa przypomniał, że ten rok to początek obchodów zrywów powstańczych na Śląsku: kolejnych trzech Powstań, których rocznice wspominać będziemy w kolejnych latach, z finałem 20 czerwca 2022r., kiedy to będziemy świętować powitanie Wojska Polskiego, które 20 czerwca 1920  pod wodzą  gen. St.Szeptyckiego, wkroczyło  do Katowic.

Dziekan wznosząc noworoczny toast wspomniał niezwykłą historię akweduktów z Segowii. Jego wiek jest szacowany na prawie dwa tysiące lat. Ten niezwykły zabytek architektoniczny przez setki lat był wykorzystywany do transportu wody i dzięki temu przetrwał do dziś w dobrym stanie. Kiedy przestano

z niego korzystać i miasto rozpoczęto zasilać wodą w inny, nowoczesny sposób, akwedukt zaczął się rozpadać. Historia tego akweduktu poruszyła żywo wyobraźnię wszystkich zebranych. Dopóki jesteśmy potrzebni , dopóki  służymy, nasz byt ma sens.

Parogodzinne spotkanie zakończyło tradycyjne już śpiewanie kolęd.

Wróć

Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij "Zgadzam się", aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij "Polityka cookies", aby dowiedzieć się więcej.
Polityka cookies Zgadzam się